Hej hej. Witam po dłuugiej przerwie, a także korzystając z okazji, życzę wszystkim odwiedzającym bloga - owocnego, dobrego roku pełnego miłości, przyjaźni, odważnych decyzji, osiągania zamierzonych celów no i przede wszystkim zdrowia bo jest ono kropką nad i, bazą startową do wszystkiego. Ten rok zaczyna się dość dobrze. Wymarzyłam sobie pracę w fajnej knajpce i proszę - mam :) Co prawda, trzeba było trochę czekać ale warto było. Bistro, w którym pracuję otworzyło się niedawno na jednej z bardziej znanych ulic w Bydgoszczy. Nazwa "By The Way" nawiązuje do tego, by wstąpić po drodze i zjeść smacznie, szybko oraz w miłej atmosferze. Stylizacja lokalu wzorowana jest na restauracjach fast food w Ameryce - czerwone skórzane kanapy, stoliki na jednej nóżce, kwadratowe pudełka na serwetki, wiszące lampy w groszki, czerwone zasłonki, neon na szybie. Na ścianach mnóstwo ciekawostek - zdjęcia, stare reklamy marek takich jak Coca-Cola, są też i kultowe postacie jak np. Elvis Presley, Marylin Monroe czy Audrey Hepburn. To tak w skrócie. Już niebawem postaram się wrzucić jakieś fotki.
Na dziś przepis na danie, niekoniecznie dla mężczyzn (Boże, czy oni zawsze muszą być tacy mięsożerni?!). W sam raz na jakiś babski wieczór. W dodatku jest błyskawiczne do zrobienia. Po raz pierwszy posłużyłam się gotowym ciastem francuskim bo nie miałam czasu zrobić kruchego ciasta. Efekt przerósł moje oczekiwania :) Tak więc śmiało - bądźcie leniwcami! To takie miłe - nie narobić się, a ugotować coś pysznego :)
- 1 cebula