skip to main | skip to sidebar

Pages

  • Strona główna

kulinarne czary Mary

Bananowe babeczki

14:17 | Publish by Mara

I stało się. Przyszedł grudzień. To mój ulubiony miesiąc zimowy. Codziennie celebruję każdy dzień grudnia i tworzę sobie atmosferę świąt nieco szybciej bo jak to mówią: "święta, święta i po świętach". Dlatego otaczam się różnymi ozdobami, położyłam sobie obrus świąteczny i obmyślam, co tu komu kupić na prezent pod choinkę. Zwykle grudzień rozpoczynają pojawiające się w sklepach mandarynki. Zawsze wtedy mówię: "O, są już mandarynki - to znak, że niedługo moje urodziny". I rzeczywiście, czas leci nieubłaganie. Jutro 8 grudnia. Kończę 22 lata. Jeszcze nie panikuję, że starość ma mnie w szponach ale też nie wzruszam już lekceważąco ramionami. Jutro przyjedzie Miłosz. Mamy małą tradycję urodzinową. Co roku idziemy zjeść obiad do naszej knajpki, gapimy się przez okna na oświetlone ulice i miło leci nam czas. A jak wrócimy to na deser, zjemy sobie coś, co dzisiaj upiekłam. A o to i one, muffiny bananowe.



Potrzebujemy:
- 250 g mąki pszennej
- 2 jajka
- pół szklanki oleju
- 1 szklanka cukru pudru
- 4 banany (najlepiej dojrzałe)
- tabliczka białej czekolady
- 1 cukier wanilinowy
- łyżeczka proszku do pieczenia
- pół łyżeczki sody oczyszczonej

Do ich wykonania niezbędne są: papierowe papilotki + teflonowa forma do babeczek lub silikonowe foremki do muffinek

1. Banany obieramy i dokładnie rozdrabniamy widelcem lub przyrządem do zgniatania ziemniaków na puree. Jeśli są dość twarde, można wspomóc się naszym nieodzownym przyjacielem - blenderem i delikatnie je zmiksować. Chodzi o to by, masa była dość gładka.
2. W osobnej misce ubijamy jajka z olejem na jednolitą masę.
3. Do trzeciej miski wrzucamy wszystkie składniki sypkie: mąkę, cukier wanilinowy, cukier puder, proszek do pieczenia oraz sodę oczyszczoną.
4. Kroimy czekoladę na małe kosteczki i wrzucamy 3/4 z nich do składników sypkich. Trochę kawałeczków zostawiamy na później.
5. Do składników sypkich wlewamy ubite jajka i masę bananową. Następnie mieszamy delikatnie łyżką, ale niezbyt dokładnie. Grudki są baardzo wskazane :)
6. Wkładamy ciasto za pomocą łyżki do papilotek (tak do 3/4 ich wysokości). I na koniec układamy na wierzch muffinek kawałeczki czekolady, które sobie prędzej odłożyliśmy. Muffinki w papilotkach wsadzamy do teflonowej formy na muffiny lub do tradycyjnych metalowych foremek na babeczki.
7. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 200 C. Pieczemy ok. 20 minut. I nie przejmujemy się tym, że muffiny robią się brązowe - jakby się miały spalić. Taka już ich natura :)


Etykiety: babeczki, banan, biała czekolada, muffinki, muffiny bananowe 0 komentarze
0 Responses

« Nowszy post Starszy post »
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Warto zajrzeć

  • Zespół Aspergera
    Dorosły i daleko
  • Szulinkowo
    Kartofle, pyry, ziemniaki i grule.
  • MAFFASHION
    mix inspirations 25/05/15
  • Ania w kinie
    Dlaczego Wataha nie daje rady

Menu

  • ►  2013 (8)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  lutego (3)
  • ▼  2012 (13)
    • ▼  grudnia (1)
      • Bananowe babeczki
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (1)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (1)

Blog odwiedziło

Translate

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Copyright (c) 2010 kulinarne czary Mary. Design by Template Lite
Download Blogger Templates And Directory Submission.