skip to main | skip to sidebar

Pages

  • Strona główna

kulinarne czary Mary

Placki po mojemu

14:13 | Publish by Mara

Placki ziemniaczane. Od dziecka ich nie lubiłam. Kilka lat temu dopiero zaczęłam się z nimi oswajać, lejąc na nie duże ilości ketchupu. Mimo to samo danie jakoś nie powala mnie do dziś. Postanowiłam w te wakacje spróbować zrobić je na jakiś sposób, tak jak to widzimy w menu różnych restauracji. Nazw jest mnóstwo: po węgiersku, po cygańsku, po zbójnicku, po góralsku itd. Przeglądałam długo przepisy w internecie ale żaden nie przekonał mnie w 100%. Postanowiłam pójść na żywioł i skomponować ten sos do placków po swojemu - stąd tytuł notki, z powodu braku lepszej nazwy na podorędziu. Wyszło bombowo. Dodatkowo gotowanie było mega frajdą bo miałam najlepszego asystenta na świecie, który jak nikt zna się na tarciu ziemniaków :)

Jeśli skusisz się na te placki, musisz mieć najpierw pod ręką:
- ok. 40 dag mięsa wieprzowego (porcja gulaszowa) lub szynki wieprzowej
- ok. 30 dag pieczarek
- pęczek młodej marchwi
- puszka kukurydzy
- koncentrat pomidorowy lub świeże pomidory
- mąka pszenna
- 2 cebule
- 2 ząbki czosnku
- kilka ziemniaków
-  2 małe jajka lub 1 duże
- przyprawy: liść laurowy, ziele angielskie, papryka słodka, papryka ostra, chilli
- olej

1. Mięso najpierw dokładnie myjemy, odcinamy wszelkie żyłki itp. i kroimy na małe kawałki, obtaczamy delikatnie w mące i wrzucamy na głęboką patelnię z rozgrzanym już olejem. Mięso smażymy z obu stron po kilka minut. Kiedy już mięso się delikatnie zarumieni, zalewamy je wodą (ok. 1 szklanka). I dusimy je cały czas na małym ogniu.
2. W międzyczasie kroimy cebulę w kostkę i dorzucamy ją do mięsa i gotujemy cały czas. Umyte pieczarki kroimy na 3-4 części i wrzucamy je do mięsa. Następnie obieramy marchew i kroimy ją w talarki i dorzucamy na patelnię. Wrzucamy jeszcze 2 liście laurowe, 3-5 ziaren ziela angielskiego i wszystko cały czas dusimy najlepiej pod przykryciem, na małym ogniu.
3. Gdy marchewka, pieczarki i cebula zmiękną, dodajemy 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego. Wsypujemy puszkę kukurydzy po uprzednim odsączeniu. A na koniec przyprawiamy tak, żeby wyszedł nam prawdziwy aromatyczny gulasz. Ja dodałam po dużej szczypcie papryki słodkiej, ostrej i chilli oraz czosnek, świeżą bazylię i sól. Na koniec stwierdziłam, że jest już tak bardzo ostre, że nie ma potrzeby wsypywać pieprzu. Po doprawieniu chwilę jeszcze gotujemy i wyłączamy kuchenkę. Bardzo możliwe, że sos będzie zbyt gęsty, wtedy najlepiej co jakiś czas podlewać go trochę wodą.
4. Kiedy nasz gulasz jest już gotowy, możemy smażyć placki. Dla przypomnienia szybka instrukcja jak się robi placki ziemniaczane: do startych ziemniaków dodajemy 2 małe jajka lub jedno duże, ok. 3 łyżki mąki, sól i szczyptę pieprzu. Na koniec ścieramy do tego jedną cebulę. Jeśli masz w domu śmietanę, warto dodać jedną łyżkę. Mieszamy i na koniec odsączamy wodę, którą puściły ziemniaki.
5. Placki smażymy z obu stron na bardzo mocno rozgrzanym oleju. Najlepiej usmażyć po jednym dużym dla każdej osoby. Ważne, żeby nie były zbyt grube, ponieważ sos jest bardzo sycący, no i nie będzie ryzyka z zakalcem.
6. Placek polewamy naszym gulaszem. No i jak to mówi mój asystent, maślaneczka do tego jest obowiązkowa ;)



Smacznego :)



Etykiety: gulasz, kukurydza, marchew, mięso wieprzowe, pieczarki, placki po cygańsku, placki po węgiersku, placki ziemniaczane 0 komentarze

Pieczarkowe love

07:22 | Publish by Mara

Witajcie po bardzo, bardzo długiej przerwie wakacyjnej. Był czas na odpoczynek a teraz wracam z nowymi przepisami. Zdjęć potraw, deserów ale także różnej maści koktajlów, drinków uzbierało się już tyle, że nie wiem nawet od czego zacząć. Szkoda, że nie jestem typem osoby, która potrafiłaby skrupulatnie dodawać notki co kilka dni. No nic, może kiedyś jeszcze mi się uda wyrobić pewną ciągłość bloga. Póki co cieszę się, że ciągle gotuję nowe rzeczy, a one smakują moim bliskim. Cieszy też, że mam wokół siebie ludzi, którzy lubią robić zdjęcia i zawsze chętnie mi pomogą obfotografować jedzenie zanim zniknie z talerzy. Moja kuchnia jest naprawdę prosta, nie znajdziesz tu wielkich kombinacji - tak będzie też i z tym daniem. Jest to bardzo łatwy przepis, składający się z niewielkiej ilości składników, które spontanicznie ze sobą połączyłam. Jako, że wyszło naprawdę pysznie - dodaję. W końcu prostoty w kuchni nigdy za wiele :)

Przeszukaj lodówkę, a jeśli trzeba leć do sklepu, by uzupełnić zapasy ponieważ potrzebujesz:
- makaron (ja użyłam farfalle ale różne gatunki się sprawdzą np. tagliatelle)
- ok. 0,5 kg ładnych, dużych pieczarek
- 2 piersi z kurczaka
- 1 cebula
- świeże zioła: tymianek, bazylia
- 2 ząbki czosnku
- mały kubek śmietany 30%
- przyprawy: pieprz, sól, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz ziołowy
- trochę oleju lub oliwy



1. Pierś pokrój na małe kawałki i podsmaż na rozgrzanym oleju. Obierz i pokrój pieczarki na grubsze kawałki. Wrzuć je na patelnię z kurczakiem. Pokrój cebulę w kostkę i dodaj ją do pozostałych składników.
2. Dorzuć ziele angielskie, liść laurowy, wyciśnięty czosnek przez praskę.
3. W międzyczasie gotuj makaron. 
4. Kiedy już pieczarki zmiękną a cebula się zeszkli (trwa to mniej więcej 15-20 minut), wlej kubek śmietany, chwilę gotuj na małym ogniu i na koniec zaszalej z ziołami. Wszystko dozwolone. Ja dodałam świeży tymianek i bazylię, pieprz, sól i pieprz ziołowy ale ty możesz to zrobić zupełnie inaczej, tak jak lubisz. Jeśli sos zrobi się zbyt gęsty, możesz dolać trochę wody.
5.  Na makaron nałóż sos i delektuj się małym pieczarkowym niebem. 


Etykiety: kurczak, makaron, makaron z kurczakiem, makaron z pieczarkami, pieczarki, tagliatelle z pieczarkami 0 komentarze
« Nowsze posty Starsze posty »
Subskrybuj: Komentarze (Atom)

Warto zajrzeć

  • Zespół Aspergera
    Dorosły i daleko
  • Szulinkowo
    Kartofle, pyry, ziemniaki i grule.
  • MAFFASHION
    mix inspirations 25/05/15
  • Ania w kinie
    Dlaczego Wataha nie daje rady

Menu

  • ▼  2013 (8)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ▼  sierpnia (2)
      • Placki po mojemu
      • Pieczarkowe love
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  lutego (3)
  • ►  2012 (13)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (1)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (1)

Blog odwiedziło

Translate

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Copyright (c) 2010 kulinarne czary Mary. Design by Template Lite
Download Blogger Templates And Directory Submission.